wtorek, 31 grudnia 2013

"Z książką w kuchni 2013" - zakończenie akcji

Rok 2013 kończy się, co oznacza zakończenie tej całorocznej akcji.

Bardzo dziękuję wszystkim uczestnikom za wzięcie w niej udziału. :)

Życzę smakowitego i pełnego aromatów Nowego Roku 2014!

A poniżej podsumowanie:

"Z książką w kuchni 2013" - wpisy w akcji 

Z książką w kuchni zaproszenie

- Gulasz wieprzowy
- Jajecznica z leczo
- Lemoniada porzeczkowa 
- Pomidorowy przekładaniec z ricottą i anchois
- Roztrzepaniec
- Rożki szwedzkie
- Sałatka jajeczna z fasolką szparagową
- Sałatka jarzynowa tradycyjna II
- Sałatka z marchewki i cykorii
- Sok pitny z jabłek (przetwory)
- Spaghetti z pulpetami z mięsa
- Śledzie "Remoulade" 
- Tarator (bułgarski chłodnik)
- Tarta pieczarkowo-cebulowa 
- Zupa dyniowa z imbirem


Dołączyły:


Eve

Maggie

Mirabelka

Panna Malwinna

Siankoo

Wiera

niedziela, 22 grudnia 2013

Śledzie korzenne, czy śledzie z korzeniami?

Śledzie korzenne to hasło, które na wiele lat mnie zmyliło. W moich książkach kucharskich, wśród śledziowych przepisów, są te na śledzie korzenne. Nie robiłam ich, bo sprawa rozbijała się na wstępie o same śledzie. W składnikach czytałam, że potrzebne są: "korzenne śledzie (mleczaki)". Kiedyś kupowało się śledzie z beczki "jak leci", bez grymaszenia o mleczaki, albo inne fanaberie. Były (jak wiadomo) osoby, które w każdych najgorszych czasach potrafiły "zdobyć" wszystko. Ja do nich nie należałam...
Dostępne teraz w internecie przepisy, a w sklepach gotowe śledzie z etykietką "korzenne", to właśnie śledzie z korzeniami, czyli przyprawami - pieprz, goździki, ziele angielskie, jałowiec, gorczyca, kolendra itd.
Takie oto uproszczenie językowe, które powinnam była już dawno rozszyfrować, ale w tym stare książki kucharskie mi nie pomagały.

Moja ostatnio zrobiona wersja - śledzie, sparzona cebula, rodzynki, a w zalewie miód, sok z cytryny, sos sojowy oraz różne przyprawy korzenne. Proporcje składników dowolne... tak jak nam smakuje.