poniedziałek, 30 czerwca 2014

Skandynawski tort kanapkowy

Taki temat pojawił się we wspólnym gotowaniu jako propozycja do akcji Skandynawskie lato 2014.
To lubiłam najbardziej w akcjach kulinarnych - okazję do poznawania kuchni innego kraju, ale takiej prawdziwej - nie w rodzaju "ktoś mi powiedział, że podobno tak tam jedzą".
Sama nazwa "kanapki tortowe" brzmiała mi znajomo - pamiętałam, że coś takiego na pewno było w starszych książkach kucharskich i gazetkach z propozycjami zimnego bufetu sprzed kilku, kilkunastu lat.. Poszukałam w swoich zbiorach i rzeczywiście znalazłam.
Jednak domyślałam się (i słusznie jak się okazało), że ten rodzaj, czyli skandynawski tort kanapkowy to trochę inna bajka. W internecie można znaleźć mnóstwo oryginalnych skandynawskich przepisów i nie potrzebna jest nam znajomość języka. Zdjęcia ilustrujące posty doskonale pokazują jak taki tort zrobić i z czego się składa - niektóre to prawdziwe cuda dekoratorskie. A my możemy sami komponować takie tory i torciki.
Ja zrobiłam wersję mini - taką dwuosobową, bo akurat nie mam większej okazji dla większej ilości konsumentów.
Na pewno jednak ten rodzaj kanapek zagości u mnie na dłużej, bo bardzo mi się spodobał.


Dzisiejsza pogoda akurat idealnie pasuje do skandynawskich klimatów - zimno, pochmurno i co trochę leje deszcz, więc zdjęcia wyszły jak wyszły.

Pierwszy mój torcik jest skromny, składa się tylko z jednej masy do smarowania, ale mam ochotę próbować innych połączeń smakowych.Wykorzystałam ten przepis (tłumaczenie wujka-guglowego) jako inspirację. Proporcje składników są moje, czyli "na oko". Nie robiłam wersji okrągłej, bo kształt nie ma żadnego znaczenia, a nie wyrzucam jedzenia (w tym przypadku skrawków chleba). Wystarczy, że cienko odkroiłam skórkę.


Składniki:
- kromki chleba żytnio-pszennego (odkroić skórkę)
- śledź marynowany (również bez skóry)
- 1 jajko ugotowane na twardo
- kilka plasterków cebuli
- koperek
- sól, pieprz czarny świeżo zmielony
- jogurt naturalny, majonez

Do dekoracji: 
serek naturalny, czerwona cebula, koperek, szczypiorek

Pokroić śledzia, jajko i cebulę w drobno kostkę, 
doprawić solą i pieprzem, 
wymieszać z posiekanym koperkiem, jogurtem i majonezem.
Smarować kromki chleba, układając jedną na drugiej - jak warstwy tortu


Lekko przycisnąć i całość wysmarować białym serkiem, 
następnie udekorować koperkiem, szczypiorkiem i czerwoną cebulą.

Wspólne tworzenie torcików dziś razem z Anią (Mops w kuchni), która przygotowała Mini torciki z łososiem.

Wpis dodaję do akcji

wtorek, 24 czerwca 2014

Jajka, ogórek, rzodkiewki - na kolację sałatka




Składniki:
- zielony ogórek
- rzodkiewki
- ser feta pokrojony w drobną kostkę
- liście bazylii
- posiekany szczypiorek
- sól, pieprz ziołowy
- jajka ugotowane na twardo (pięciominutowe)

Sos
musztarda chrzanowa, oliwa, ocet winny, miód, majonez lub jogurt naturalny


piątek, 20 czerwca 2014

Cukiniowe łódeczki z pieczarkowo-quinowym nadzieniem

Pierwszy raz kupiłam paczuszkę komosy/quinoa, żeby spróbować smaku tego polecanego diabetykom pseudozboża. Jak to najczęściej się zdarza w polskiej rzeczywistości przy okazji dietetycznych zakupów nie jest to produkt zbyt tani. To, co zalecane jest w dietach chorobowych, kosztuje więcej niż nasza rodzima żywność. Trudno zresztą się dziwić, bo zrozumiałe jest, że specyfika kuchni orientalnych wymaga składników albo w ogóle niedostępnych u nas, albo droższych przez sam fakt sprowadzania ich z zagranicy. Podobnie jest z dietami, pierwszy przykład z brzegu - tak propagowana w profilaktyce kardiologicznej (i nie tylko) dieta śródziemnomorska.

Po informacje o komosie sięgnęłam do ulubionego i dla mnie najbardziej wiarygodnego źródła - blog Bea w kuchni
Teraz mam zamiar wypróbować kilka znalezionych przepisów dla diabetyków z komosą w roli głównej.
Na początek łatwe do zrobienia

Cukinie z pieczarkami i komosą


Składniki (kompozycja własna):
- 2 młode cukinie
- kilka dużych pieczarek
- 1 ząbek czosnku
- 1 jajko
- ugotowana komosa (1/3 szklanki przed gotowaniem)
- olej do smażenia
- ser żółty do posypania
- sól, pieprz ziołowy

Ugotować komosę zgodnie z instrukcją na opakowaniu.
Cukinie umyć, każdą przekroić wzdłuż, łyżeczką wydrążyć miąższ.
Wydrążone połówki lekko posolić i posypać pieprzem. Miąższ pokroić.
Obrane pieczarki pokroić w drobną kostkę, usmażyć na oleju, pod koniec przyprawić solą i pieprzem, przełożyć do miseczki.
Na pozostałym oleju przez chwilę smażyć bardzo drobno posiekany czosnek, dodać do niego cukiniowy miąższ i smażyć (stale mieszając) do odparowania płynu. Dodać pieczarki oraz komosę - wymieszać.


Lekko przestudzić - dodać rozbełtane jajko, wymieszać
Nałożyć do przygotowanych połówek, posypać startym serem.
Wstawić do nagrzanego piekarnika i piec w temperaturze 180-200 stopni około 30 minut.

Dodatek żółtego sera jest tu dla mnie problematyczny i nie wiem, w jakim stopniu dopuszczalny dla diabetyków. Pewnie wcale, ale ja trochę sobie zjem w takiej potrawie. Pogubiłam się już w tych wszelkich mądrościach naukowych, bo różne źródła wzajemnie sobie zaprzeczają.


czwartek, 19 czerwca 2014

Sałata i truskawki

Pyszna... i banalnie prosta...


Składniki:
- listki sałaty masłowej
- listki bazylii
- truskawki
- ser feta
- 3 łyżki octu balsamico
- 2 łyżeczki cukru trzcinowego

Sos: 
Podgrzać w miseczce ocet (w kąpieli wodnej) i rozpuścić w nim cukier.
Umyte, osuszone i obrane truskawki pokroić - wymieszać z sosem.
Na talerzykach rozłożyć porwane na kawałki liście sałaty i bazylię, 
a na nich truskawki i kostki sera feta (można pokroić w dowolne kształty)
Polać resztą sosu.